|
W Muzeum:
|
Przez 29 lat zawsze ze mną byłeś. Byłeś najważniejszą częścią mego życia. Ciągle żyłem w lęku, żeby Ci się nic nie stało. Z nosiłem cierpienia i lęki - wyjdzie z domu i zdarzy się nieszczęście. Mimo to pomagałem Ci w szybkim usamodzielnianiu się, w podejmowaniu ryzyka, w sporcie. I zdarzyło się: rankiem trzydziestego grudnia 2009 roku wyszedłeś ze swego domu na Cyrhli i już nie wróciłeś. Zabrała Cię lawina pod Rysami. Dla mnie jednak nie umarłeś. Oddzieliłeś się jedynie od ciała, zostawiłeś je temu losowi, który obraca w proch wszystkie rzeczy materialne mające przecież tylko śmieszną, nietrwałą wartość. Skończyło się Twoje zniewolenie wszystkim do czego jesteśmy tak przywiązani: do pragnień, przyzwyczajeń, różnych rzeczy i nawet do naszej tożsamości. Jesteś już sobą. A Twoja niesamowita podróż, jaką było Twoje życie zostanie tu opisane - dla Twoich synów. Niech mogą Ciebie poznać -Twoją wrażliwość, humanizm, dobroć serca a także tę troskliwość, którą mnie otaczałeś. Za życia nigdy Ciebie nie chwaliłem. Cierpię z tego dodatkowo. Przebacz mi. Twój Tata.
---------------------------------------------------------
|
|
|
Strona "muzeum" rodziny Axentowiczów powstała z inicjatywy Marka Axentowicza. Wykonano przy współpracy ze Społecznym Liceum Ogólnokształcącym Nr 5 w Milanówku www.slo5.edu.pl Administrator: admin@axentowicz.pl |
||